Towarzystwa ubezpieczeniowe sięgają po informatykę
Gazeta Prawna, 30 marca 2005 r., Marcin Kwaśniak
Wartość rynku informatyki ubezpieczeniowej w 2004 r. wyniosła 690 mln zł (182,5 mln USD) - szacuje Biuro Badawczo-Analityczne DiS. Z tej sumy zaledwie ok. 6 proc. stanowiła wartość informatyki potrzebnej na obsługę PTE, a pozostałe 94 proc. to nakłady na informatykę poniesione w pozostałych towarzystwach ubezpieczeniowych.

W latach 2003-2004 cały rynek informatyki w Polsce znalazł się w fazie wzrostowej po dwóch latach spadku (2001-2002). W ocenie DiS rynek informatyki ubezpieczeniowej wykazuje pewne przesunięcie stadiów rozwoju względem tendencji ogólnych rynku informatyki. Dlatego mimo obserwowanego od 2004 r. ożywienia rozwoju rynku informatyki ubezpieczeniowej, największe tempo jej wzrostu powinno przypaść na 2007 r.

Polska w porównaniu z krajami silnie uprzemysłowionymi stanowi dla towarzystw ubezpieczeniowych potencjalnie duży, ale nie w pełni zagospodarowany obszar. W latach 1999-2004 sprzedawano w Polsce rocznie 50-70 mln polis różnego rodzaju. Od 1991 r. liczba działających w Polsce ubezpieczycieli nieustannie rosła. Według danych za III kw. 2004 r. było ich już tylko 72. Dopiero na koniec 2004 r. liczba towarzystw spadła do 69, a na 2005 r. zapowiadane są dalsze konsolidacje.

Po swojemu

Rynek informatyki ubezpieczeniowej kieruje się własnymi prawami, nieco odmiennymi od innych segmentów informatyki. Zdaniem DiS to rynek trochę zapóźniony względem stanu, w którym znalazł się np. obszar informatyki bankowej. Dlatego stoi jeszcze przed fazą redukcji zatrudnienia (zwłaszcza u największych ubezpieczycieli), prywatyzacji największych i konsolidacji małych przedsiębiorstw ubezpieczeniowych. Wzrastająca rola ubezpieczeń emerytalnych może ten obraz znacząco zmienić, ale w perspektywie długoterminowej.

Za opóźnieniem w fazie rozwoju informatyki ubezpieczeniowej względem rynku informatyki przemawia kilka czynników. Po pierwsze jest to dość powolne tempo zmian informatycznych u największego polskiego ubezpieczyciela komercyjnego, czyli PZU. Poza tym towarzystwa ubezpieczeniowe oczekują na okrzepnięcie technik internetowych i mobilnych. Wreszcie nie mniej ważnym powodem są opóźnienia w konsolidacji sektora ubezpieczeniowego, która na dobre rozpoczęła się dopiero w 2004 r. Czynniki, które mogłyby przyspieszyć rozwój informatyki ubezpieczeniowej, to możliwość budowy nowych kanałów sprzedaży z wykorzystaniem kanałów komunikacji z klientami banków.

Integracja najważniejsza

W przedsiębiorstwach ubezpieczeniowych w swoim czasie tworzono wiele mniejszych rozwiązań informatycznych w postaci wyspecjalizowanych aplikacji o względnie wąskim zakresie zastosowań. Powoli od tej koncepcji odchodzi się, przechodząc do wdrażania systemów zintegrowanych. Za systemami zintegrowanymi przemawia także potrzeba wdrażania nowych produktów ubezpieczeniowych. Obecnie nie ma w Polsce zupełnie niezinformatyzowanych firm ubezpieczeniowych. Z drugiej strony dla nich dopiero skończyła się pierwsza faza komputeryzacji. Pracują na programach, którym jeszcze daleko do integracji rozumianej jako łatwa i szybka wymiana danych. Firmy ubezpieczeniowe nie są zadowolone z obecnie eksploatowanych rozwiązań. W związku z tym mają nowe potrzeby w zakresie migracji danych, integrowania istniejących rozwiązań, wdrażania middleware itp.

Do czterech razy sztuka

W raporcie DiS poświęconym informatyce ubezpieczeniowej poddano analizie ok. 120 produktów oprogramowania stosowanego w sektorze ubezpieczeniowym. Jedna trzecia tych programów znajduje zastosowanie w obsłudze pośrednictwa ubezpieczeniowego. 25 proc. aplikacji przedstawionych w raporcie stanowią ubezpieczeniowe systemy zintegrowane. Do ciekawszych z tej grupy, których jeszcze nie wdrożono na terenie Polski, należą: pakiet Exceed amerykańskiej firmy CSC (prawdopodobnie wdroży go PZU), ciekawy pakiet VVS austriackiej firmy Intes Computer/Hackhofer stosowany w kilku krajach Europy Środkowej, pakiet Profit fińskiej firmy Profit Software, a także występujące w różnych krajowych przetargach oprogramowanie duńskiej firmy TIA.

W porównaniu z wymienionymi, niewątpliwą przewagę zakresu wdrożeń w Polsce mają jednak systemy oprogramowania takich firm, jak Atena, CGI (d. AMS Management), ComArch, SunGard (do lipca 2003 r. występującej jako Sherwood) oraz IDI Technologies (izraelska firma rozwijająca oprogramowanie Going Direct.

Trzecią grupą oprogramowania aplikacyjnego stosowanego w sektorze ubezpieczeń są narzędzia klasy Business Intelligence. Samodzielne oprogramowanie tego typu stanowi aż 11 proc. prezentowanych aplikacji. Możliwości BI są jednak znacznie bardziej rozpowszechnione. Funkcje związane ze sprawozdawczością BI stanowią bowiem wbudowany element zarówno zintegrowanych systemów ubezpieczeniowych, jak i systemów wspierających pośrednictwo ubezpieczeniowe.

W systemach zintegrowanych funkcje BI oraz sprawozdawczości siłą rzeczy mają znacznie bogatszą reprezentację. Czwartą grupę oprogramowania stosowanego w sektorze ubezpieczeniowym stanowią pakiety klasy ERP (10 proc. tytułów).

Oprogramowanie ERP jest już dość popularną aplikacją w sektorze ubezpieczeniowym. Obecnie elementy systemów ERP stosuje około 80 proc. z badanych 30 najlepiej zinformatyzowanych przedsiębiorstw. Systemy ERP odpowiadają najczęściej za obsługę księgową oraz prowadzenie gospodarki własnej przedsiębiorstw: zarządzanie infrastrukturą, środkami trwałymi, a także kadrami i płacami. Najpopularniejszym systemem ERP w sektorze ubezpieczeń okazuje się Oracle EBS, a tuż za nim oprogramowanie IFS, SAP, oraz Prokomu, ComArchu i IBS.

W ofercie oprogramowania dla przedsiębiorstw ubezpieczeniowych mniejszość stanowią samodzielne tytuły oprogramowania obsługujące funkcje zarządzania inwestycjami finansowymi (asset management), CRM oraz e-learning. W przypadku CRM w sektorze ubezpieczeniowym występuje podobne zjawisko jak w odniesieniu do BI. Zresztą wiele funkcji typu: CRM, asset management oraz e-learning, zostało także wbudowanych w systemy zintegrowane oraz kompleksowe programy dla pośrednictwa ubezpieczeniowego.
Marcin Kwaśniak

OPINIA

Mariusz Janczewski, Starszy Konsultant firmy ATENA Usługi Informatyczne i Finansowe Sp. z o.o.

Towarzystwa ubezpieczeniowe (nazywane w ustawach ubezpieczeniowych zakładami ubezpieczeń) dostarczają na rynek produkty ubezpieczeniowe, których istotą jest przyjęcie ryzyka wypłaty odszkodowania. Aby móc prowadzić tę działalność, firmy prowadzą sprzedaż i obsługę polis, wypłaty odszkodowań oraz świadczeń, zarządzają finansami. W celu prowadzenia takiej działalności firmy ubezpieczeniowe (towarzystwa ubezpieczeń, firmy brokerskie, agencje i multiagencje ubezpieczeniowe) korzystają ze wsparcia informatycznego. Kupują komputery, budują sieci wewnętrzne i łączą się ze światem i swoimi klientami za pomocą internetu. Wykorzystują wiele aplikacji ogólnego przeznaczenia, takich jak np. rozwiązania typu call center, systemy CRM, systemy pocztowe, zapewnienia łączności oraz zarządzania infrastrukturą, wreszcie systemy finansowo-księgowe. Systemy obsługujące rynek ubezpieczeń gromadzą dane wymagane prawem i potrzebne do poprawnej oceny ryzyka. Dane te są przetwarzane na wewnętrzne potrzeby firm ubezpieczeniowych (np. w postaci rezerw ubezpieczeniowych) oraz przekazywane upoważnionym instytucjom na zewnątrz (np. UFG i KNUiFE).

Można powiedzieć, że biznes ubezpieczeniowy to biznes jak każdy inny. To, co go wyróżnia, to charakterystyczna tylko dla niego dziedzina problemowa. Związane z nią wymagania określają sedno tego, co określamy informatyką ubezpieczeniową.

Procesy biznesowe przebiegające w firmie ubezpieczeniowej, ich unikalny charakter i atrybuty wpływają na specyfikę rozwiązań informatycznych zamawianych przez podmioty ubezpieczeniowe. Trzeba przyznać, że sektor bankowy zdołał się szybko i lepiej zintegrować (pod silnym wpływem NBP oraz Związku Banków Polskich), dzięki czemu możliwa stała się budowa efektywnego systemu wzajemnych rozliczeń (SYBIR, ELIXIR). Towarzystwa ubezpieczeniowe zdają się dopiero wdrażać tego typu mechanizmy (np. dane dla UFG i CEPIK). Banki głośniej przyznają się do podejmowanych inwestycji informatycznych, podczas gdy ubezpieczyciele czynią to rzadziej. Wiele towarzystw, ale także brokerzy i multiagencje ubezpieczeniowe, wdrożyło i wykorzystuje systemy informatyczne. Coraz częściej informatyka w ubezpieczeniach pozwala lepiej konkurować na rynku. Dlatego też obecnie jesteśmy świadkami wielu projektów, które są prowadzone lub mają się wkrótce rozpocząć w firmach ubezpieczeniowych.

Gazeta Prawna

Copyright 2016 Atena Usługi Informatyczne i Finansowe S.A.